Strakapytaŭski pahrom
Hetuju historyju ja ŭpieršyniu pačuŭ ad svajoj babuli, Maryi Ramanavaj, u siaredzinie 70-ch. U časy BSSR taja padzieja była viadomaja jak “Strakapytaŭski miaciež”. Izrailskija historyki nazyvajuć jaje “Homielskim pahromam 1918 h.” A dla majoj babuli ŭsio heta — dziciačyja ŭražańni. Vo što jana raspaviadała.
Revalucyja — prykraja niespadziavanka
“Baćka i maci maje pachodzili ź vioski Barščoŭka, što miž Rečycaj i Homielem. Heta byli zvyčajnyja sialanie. Baćka Sazont naradziŭsia ŭ 1877 h. Maci Volha — hodam paźniej. Siamja była niezamožnaja. I ŭ baćki, i ŭ maci było pa piaciora-šaściora bratoŭ i siostraŭ. Ziamli na ŭsich brakavała. Nijakich perspektyvaŭ u vioscy dla ich nie było. Na pačatku XX st. niamała našych adnaviaskoŭcaŭ emihravali ŭ Sybir, dzie ziamli možna było brać kolki zaŭhodna. Kali mnie spoŭniŭsia hod, źjechali i my. Pasialilisia baćki na ŭskrainie Čyty. Napazyčali hrošaj u emihrantaŭ-svajakoŭ, nabrali ziamli pad hrady i pracavali ad rana da rana. Baćki vyroščvali kapustu. “Barščoŭskaja” kapusta ličyłasia ŭ Čycie najsmačniejšaj. Praz dva hady baćka prykupiŭ młyn na Anhary i zaarandavaŭ u miascovych kitajcaŭ piakarniu. Nieŭzabavie my pabahacieli j zažyli pa-pansku: ułasnaja piakarnia (vykupili), dvuchpaviarchovy dom u centry Čyty, svoj “vyjezd” z kučaram. Darečy, u Čycie najbolš zamožnymi rabilisia nie tubylcy, a biełarusy i ŭkraincy, jakich panajechała tudy mo niekalki tysiačaŭ. Miascovyja zanadta mnoha pili harełki i nie lubili pracavać. Navat u najmity moj baćka braŭ ich nieachvotna, addajučy pieravahu ćviarozym i pracavitym kitajcam.
Pry kancy 1916 h. baćkoŭ paciahnuła dachaty. Jany pradali ŭsio, što mieli, a hrošy pakłali na bankaŭski akredytyŭ. Starejšy baćkaŭ brat, Minaj Ramanaŭ, na toj čas užo mieŭ u Homieli ŭłasny hatel i prapanavaŭ ukłaści kapitał ŭ jakuju-niebudź kamercyju pry hateli. Na Radzimu my viarnulisia na pačatku 1917 h. I tut zdaryłasia prykraja niespadziavanka — lutaŭskaja revalucyja. Bank, jaki ŭziaŭsia pieravieści z Čyty ŭ Homiel baćkavy hrošy, zbankrutavaŭ. Baćki zrabilisia žabrakami. Usioj majomaści ŭ ich było — adna vopratka, u jakoj vyjšli ź ciahnika.
“Załaty jakar”
U Homieli my pasialilisia ŭ starejšaha baćkavaha brata Minaja, u jahonym hateli “Załaty jakar”, što stajaŭ na vuł.Zamkavaj (ciapier — pr.Lenina), na tym samym miescy, dzie ciapier krama “Start”. Miesca było nadzvyčaj zručnaje — čyhunačny vakzał. Tam žyli pieravažna biednyja habrei. Dahetul pamiataju kolki siemjaŭ: Jofe, Šnejersony, Mielniki, Majncy, Feldštejny, Plisieckija. Homielskija habrei zajmalisia pieravažna handlem i ramiostvami. Chtości skuplaŭ u rybakoŭ na Sažy rybu hurtam, a potym pradavaŭ jaje ŭrazdrob na rynku. Chtości handlavaŭ małakom i zielaninaj. Absalutna ŭsie kraŭcy, šaŭcy, dantysty i aptekary byli habrejami. Zamožnymi ličylisia Mielniki, što mieli ŭłasnuju cyrulniu. Borucha Mielnika nazyvali niajnačaj, jak “homielski Rotšyld”. Miascovaj znakamitaściu byŭ pijanist Salamon Majnc — jon skončyŭ Varšaŭskuju kanservatoryju i žyŭ z urokaŭ muzyki.
Usie homielskija habrei vyznačalisia pałymianaj relihijnaściu. U suboty našyja susiedzi chadzili ŭ synahohu, što była ŭ rajonie Zamkavaj (siońnia ŭ tym budynku mieścicca archiŭ ZAHSu). Na pryvakzalnych vulicach i asabliva na rynku panavaŭ idyš.
Maje baćki, prostyja sialanie, stavilisia da habrejskich susiedziaŭ dosyć pryjazna. Nia pamiataju, kab niechta ź ich abražaŭ susiedziaŭ z-za taho, što jany “inšaviercy”. Amal usie maje siabroŭki na toj čas byli habrejkami. U suboty ja chadziła ŭ hości da siostraŭ Ryvy i Chany Mielnik, i ichny baćka, cyrulnik Boruch, prasiŭ mianie: “Maniečka, zrabi łasku, naščypaj łučynak dla samavaru, bo nam siońnia nielha”.
Habrejaŭ chavali ŭ bočkach
Adnojčy ranicoju ŭsie my pračnulisia ad stralaniny i lamantu, što čulisia z pryvakzalnaj płoščy. Tam snoŭdalisia niejkija vajskoŭcy sa strelbami. Užo paźniej daznalisia, u čym sprava: dva pałki Čyrvonaha vojska, nabranyja ŭ Razani i Tule, uciakli ź biełapolskaha frontu i ciahnulisia dachaty ŭ Rasieju. Uznačalvaŭ ich były carski hienerał Strakapytaŭ. Na šlachu ŭ dezerciraŭ lažaŭ Homiel. Jany zładzili ŭ našym horadzie habrejski pahrom.
Ceły dzień my bajalisia vychodzić na vulicu, nazirali za pahromnikami z voknaŭ. Dobra pamiataju, jak sałdaty pabili vitrynnaje škło ŭ cyrulni Borucha Mielnika i vyciahnuli vialikija butelki z adekalonam. Adekalon jany vypili na vulicy, a cyrulniu padpalili. U toj samy dzień pačali łavić na vulicach habrejaŭ. Kolki našych susiedziaŭ paviesili na lichtarach la vakzału. Na druhi dzień na hałovach mierćviakoŭ siadzieli krumkačy i dziaŭbli vočy. Było strašna, ale cikava. Mnie chaciełasia na vulicu, ale baćki nie puskali. Za pahromam my z bratam Sašam (byŭ jon na 2 hady starejšy za mianie, dziesiacihadovuju) nazirali z voknaŭ. Maci adhaniała nas, kab nie hladzieli na šybienikaŭ.
Vajskoŭcy vyhladali žudasna: brudnyja, baradatyja, padpityja dziadźki ŭ doŭhich šynialach. Jany stralali ŭ pavietra z ružžaŭ i hołasna maciukalisia. Potym nieviadoma adkul uziaŭsia pravasłaŭny pop z charuhvaj, jaki ciahaŭsia z sałdatami i zaklikaŭ “bić žydoŭ”.
Nieŭzabavie da nas prybiehli habrei-susiedzi, mo čałaviek ź dziesiać. Pamiataju tolki dźvie siamji: Mielnikaŭ i Šendaravych, bo ź ich dziećmi ja siabravała. Habrei strašna bajalisia pahromnikaŭ. U hateli “Załaty jakar” byŭ vialiki sklep, dzie stajali bočki z-pad vina, sieladcoŭ i salonych hurkoŭ. Maje baćki schavali habrejaŭ u bočkach, a źvierchu navalili niejkija skryni. U toj samy dzień da nas pryjšli pahromniki. Bačyła ich na ŭłasnyja vočy. Zapomniłasia, što jany ŭsie čuchalisia, jak śvińni. Dezerciry byli čymści raźjušanyja i pavodzili siabie vielmi nachabna. Maci sustreła ich z abrazom u rukach. Baćka padrychtavaŭ samahonku. Pahromniki z hanku spytalisia: “Dzie tut žydava chavajecca? Pakažycie nam žydavu!” Maja maci zapeŭniła, što jana ščyraja pravasłaŭnaja i ŭłasnymi rukami hatovaja pieradušyć usich chrystapradaŭcaŭ-žydoŭ. Baćka vystaviŭ pahromnikam usiu samahonku, što była ŭ chacie. Na ščaście, sałdaty nia viedali pra vinny sklep. Vypili, pierachryścilisia na abraz i syšli. Susiedzi-habrei chavalisia ŭ bočkach da kanca pahromaŭ. Maci i baćka nasili im ježu i pitvo.
Nazaŭtra sałdaty pačali stralać z harmataŭ pa hateli “Savoj”, što byŭ na vulicy Rumiancaŭskaj (ciapier — Savieckaja; siońnia na tym miescy staić tak zvany “Stary ŭnivermah”). U hateli začynilisia byli čekisty. Jany adstrelvalisia, ale “Savoj” usio ž razburyli, a acalełych čekistaŭ (habrejaŭ i łatyšoŭ) pastralali j pieraviešali.
Pahrom doŭžyŭsia kolki dzion. Potym u horad uvajšli čyrvonyja j pavyhaniali dezerciraŭ.
Nas z bratam narešcie vypuścili na vulicu. Mo z pałovu damoŭ la čyhunačnaha vakzału i ŭ rajonie tak zvanaha “Harełaha bałota” (ciapier — vuł.Rahačoŭskaja i Vietkaŭskaja) było spalena. Paŭsiudna łunała pierje z padranych padušak. Na bruku lažali nieprybranyja trupy, siarod ich my paznali niekatorych znajomych.
Užo potym susiedzi-habrei prapanoŭvali maci i baćku hrošy za vyratavańnie. Ale baćki admovilisia. Maci skazała, što ŭsie my susiedzi i tamu, maŭlaŭ, musim dapamahać adzin adnamu.
Z Ryvaj i Chanaj Mielnik, a taksama ź Niusiaj (Niachamaj) Jofe my doŭha siabravali. Ź Niachamaj ja vučyłasia ŭ Leninhradzie. Paśla vajny Niachama Jofe, dyplamavanaja inžynerka, pierajechała z mužam va Ŭfu. Padčas “spravy daktaroŭ” jaje “vyčyścili” z pracy pa “piatym punkcie”. Praŭda, potym adnavili. Ryva Mielnik paśla vajny pierajechała ŭ Rasieju, a potym u Izrail. A jaje małodšaja siastra Chana zahinuła ŭ Babinym Jary. Nacysty darabili toje, što nia zdoleli zrabić čyrvonaarmiejcy-pahromniki…”
Uładzisłaŭ Achromienka
Ciapier čytajuć
Novyja detali źniknieńnia Anatola Kotava. Jachta ź im źmianiła kurs na Abchaziju, dzie jaho vyvieli supracoŭniki FSB. Ale vykradańnie ci insceniroŭka?
Kamientary