“Tambovskij diemokrat”
Kažuć, niedziaržaŭnyja ŚMI ŭ Biełarusi pieražyvajuć kryzys. Zakryvajucca hazety — štuk piać za leta. Tolki kryzys nia ŭ hetym. Na źmienu zakrytym ci adabranym prychodziać novyja — štuk dziesiać. Tolki novyja vydańni amal spres rasiejskamoŭnyja. I spres tyražujuć novuju idealahičnuju daktrynu: “pratestny elektarat Łukašenki pieratvarajecca ŭ elektarat intehracyjny”. “Zdravstvujtie, hospoda”, — jak niekali pačynaŭ svaje pieradačy na radyjo A.Zimoŭski.
Ciapier apazycyjnym u nas budzie ŭsio, što rasiejskaje, prapucinskaje, “intehracyjnaje”. A jak inakš, kali varta tabie pramović “niezaležnaść” — i adrazu traplaješ u varožy śpis razam z tym samym Zimoŭskim, Jakubovičam — słovam, u pasobniki akupacyjnaha, prynamsi antydemakratyčnaha režymu. Voś i padumałasia mnie, što dla čyścini apazycyjnaha imidžu i demanstracyi addanaści idejam antyłukašyzmu varta było b zasnavać u Miensku niedziaržaŭnuju hazetu “Tambovskij diemokrat”. Taki sabie orhan zmahańnia suprać režymu, a za što — z nazvy vidać, biez eŭfemizmaŭ, usiakich tam “vriemien” i “novostiej”. Hladziš, tak Łukašenku i skiniem — supolnym “navaliś” i adnym macham. Oto zažyvie Biełaruś!
Nie, nie pieražyvaje naša presa nijakaha kryzysu. Heta biełaruskaja niezaležnaść pieražyvaje svaje sapraŭdy krytyčnyja dni. U tym sensie, što niašmat čym jana abaronienaja ad susiednich anšluzataraŭ i moža być stračanaja kožny momant. Pakul my ŭ našym “Tambovskom diemokratie” budziem razvažać pra našy intehracyjnyja elektaraty dy padličvać źviestki sumnieŭnych apytańniaŭ pra toje, što bolšaść mienčukoŭ (ach, jakaja prykraść!) — za ŭvachodžańnie Biełarusi ŭ skład Rasiei. Apytańni sumnieŭnyja choć by tamu ŭžo, što zaŭsiody robiacca pa-rasiejsku, i heta ŭ nas ličycca “čystaj sacyjalohijaj”, choć nasamreč u takoj samaj stupieni niasuć u sabie padkazku, jak i takija samyja apytańni pa-biełarusku. Psychalahičnaja reakcyja na movu nia ŭličvajecca.
Škada intelihiencyi, jakaja zabłukała apošnim časam u troch sosnach i pačuvajecca zahnanaj u kut. Ja ŭžo vosiem hadoŭ dobrasumlenna nienavidžu Łukašenku, a jon vaźmi dyj skažy, što aneksija — heta biazhłuździca (heta značyć, toje samaje kaža, što ja dumaju), dyk mnie nibyta abo Łukašenku palubić treba — što niemahčyma, abo niezaležnaść vykraślić z svaich kaštoŭnaściaŭ — što taksama ŭjaŭlajecca tryźnieńniem. Voś jon — ciapierašni kryzys.
Adno, čym prydumała naša intelihiencyja ratavacca, heta tym, što kaža jon toje niaščyra abo što zusim nia toje maje na ŭvazie. A heta ŭžo čysty samapadman.
Tut treba hladzieć na dylemu ŭ kantekście — nie spraščać, a ŭličvać mnostva faktaraŭ, i nie ŭskładniać, a słuchać ułasnaje serca. Jość prynamsi dva sposaby vyrašeńnia hetaj prablemy.
Jakim čynam ja budu tłumačyć svaju pazycyju hadoŭ praz dvaccać, kali ŭžo ŭsio skončycca? Što ja tak mocna nienavidzieŭ režym, ažno pačaŭ vydavać “Tambovskoho diemokrata”? Dumaju, z vyšyni dvaccaci hadoŭ budzie dobra vidać, što niezaležnaść u Biełarusi pačatku stahodździa była adzinaj absalutnaj hramadzkaj kaštoŭnaściu, a što ŭžo ty sabie tam dumaŭ i kaho nienavidzieŭ — sprava dziasiataja, tvaja asabistaja i — na toj čas.
Druhi sposab — vybačajusia za patas — padsłuchać u narodu. Uzvysicca da narodnaha vyrašeńnia hetaj prablemy. Z mnohich formułaŭ našaha ciapierašniaha bytnavańnia najbolš udałaj mnie padajecca nastupnaja: “Narod razabraŭsia z Łukašenkam i pačaŭ šukać svaich”. Heta značyć:
— ludzi pierastali žyć u čakańni stresaŭ — raptoŭnych i hvałtoŭnych dziejańniaŭ z boku ŭłady;
— ludzi pačali budavacca — šukać lepšuju pracu ci piać pracaŭ, farmavać pa-novamu koła siabroŭ, źbirać hrošy, dumać pra budučyniu dziaciej tut, a nia dzieści.
Narod “pieraros” Łukašenku. Śviet bolš nie sychodzicca klinam na PPRB, i šmat čaho možna zrabić, nie čakajučy “litaści ad pryrody”, bo Łukašenka pierastaŭ być hetaj samaj pryrodaj — kamuści davać žadanaje sonca ci doždž, a dla kahości być stychijnym biedztvam.
Śledam za narodam “pieraraści” jaho musili b i palityki. U vačoch svajho elektaratu spadar Chadyka, da prykładu, niasie nijak nia mienšuju, a navat i bolšuju adkaznaść za Biełaruś, jaje niezaležnaść, kanstytucyju i dziaržaŭnaść, čym tavaryš Sapieha. A inakš — čamu b heta mnie za spadara Chadyku hałasavać na vybarach? Tolki kab nasalić tavaryšu Sapiehu? Kab tolki nasalić, sapraŭdy najbolš efektyŭna vydavać “Tambovskoho diemokrata”. Tolki tady ŭsie pieraličanyja kaštoŭnaści (Biełaruś, niezaležnaść i h.d.) pierastajuć być pradmietam razmovy. A pakolki apazycyjnaść spadara Chadyki i jahonaje partyi — hetaja nijakaja ni dla koha nie kaštoŭnaść, dyk pra što razmova?
U Biełarusi jašče nichto z palitykaŭ nie pieraros Łukašenku, usie — pad im, ściatyja svajoj apazycyjnaściu. Ale Łukašenka adzin, adzin čałaviek, jaki staić za słovami pra niezaležnaść u Kanstytucyi. Varta ciapierašniamu rasiejskamu Štyrlicu ŭžyć jakija zaplečnyja zachady abo samomu tavaryšu Sapiehu ŭvieści praz referendum jakija-niebudź “dźvie dziaržaŭnyja niezaležnaści” — i my z vami apyniomsia dzie-niebudź u XIX st. Nieviadoma, na jaki termin. Cikava, jaki tady budzie los čatyroch umovaŭ, kab apazycyja (jakaja i kamu?) pačała havaryć z uładami (niajnačaj, na biełaruskuju federalnuju akruhu pryšluć ziemlaka Čubajsa).
Usio heta śmiešna, vidać. Ale ad usiaho hetaha nas adździalaje adno imhnieńnie — prysutnaść i pazycyja Łukašenki (nieistotna — dyktatara, chamskaje ŭłady, mazaičnaha psychapata — jak zaŭhodna). Adno imhnieńnie adździalaje nas ad chaosu, u jaki abryniecca Biełaruś u vypadku ŭvachodu ŭ skład Rasiei. Śviedama žadać takoha moža tolki čałaviek z pohladami Asamy ben Ładena.
Słovam, usio pytańnie — kamu što doraha i što čaho varta. Nie rabiecie kaštoŭnaści sa svajoj apazycyjnaści, a rabiecie — ź Biełarusi, niezaležnaści, movy. Praz 20 hadoŭ ja nikomu nie rastłumaču, što nie źbiaroh hetaha tamu, što nienavidzieŭ Łukašenku. Nikomu, u tym liku i sabie.
Nia musić za zhadanymi kaštoŭnaściami stajać adzin čałaviek.
PPRB tak i nia zdoleŭ stvaryć partyju ŭłady. Mahčyma, jon staviŭ zadaču, kab jaje nie było, bo inakš jana daŭno b uźnikła sama — z padchalimaŭ i prykarytnikaŭ. Ale hetaje miesca — hramadzkaj siły, jakaja b stajała za niezaležnaściu, — zieŭraje ŭ biełaruskim palityčnym spektry pustatoj. Heta naša čornaja dzirka. Naturalna, spadar Chadyka nikoli nia budzie stvarać toje, što nazyvałasia b partyjaj ułady, bo ŭ samym paniatku tut hučyć prysłužnictva. Ale jon moh by stvaryć kampramisnuju Kanstytucyjnuju partyju, jakaja ŭ siońniašniaj sytuacyi mieła b šancy i vystupała b nie jak apazycyjnaja, a jak spabornaja tavaryšu Sapiehu — heta značyć, apazycyjnaja nie tatalna, a ŭ dolach spektru…
Ale darujcie, pustyja fantazii... Razfantazijavaŭsia. Apošnija, tak by mović, ryski ŭ našaniŭskaj dyskusii. Darujcie i pastarajciesia zrazumieć ścipłyja aŭtarskija ambicyi — u “Tambovskom diemokratie” ja takich razvahaŭ užo nie nadrukuju nikoli.
Siarhiej Dubaviec
Ciapier čytajuć
«Lutaja, abraźlivaja krytyka ŭsiaho biełaruskaha. Ale ź minułaha ŭ budučyniu niemahčyma prajści mima sučasnaści». Nasievič hruntoŭna adkazaŭ Alesiu Biełamu
«Lutaja, abraźlivaja krytyka ŭsiaho biełaruskaha. Ale ź minułaha ŭ budučyniu niemahčyma prajści mima sučasnaści». Nasievič hruntoŭna adkazaŭ Alesiu Biełamu
U Vialikaj Miadźviadcy adšukali mahiłu brata Ihnata Damiejki. Pahladzicie, jak spaskudzili carkvu pobač, jakuju naviedvaŭ suśvietna viadomy navukoviec
Kamientary