Mierkavańni88

Drazdy praŭleńnia

Durnaja sprava — dumać, kali treba rabić. Piša Siarhiej Vahanaŭ.

Čytaju razmovu z adnoj šmatpišučaj i zvyšpapularnaj u maskoŭskich libieralnych kołach žurnalistkaj. Razvažajučy ab tym, jak Rasija pahražaje Jeŭropie, Ukrainie i Biełarusi svajoj enierhietyčnaj zbrojaj, jana raptam zaŭvažaje: «…chacia Biełarusi nie vielmi škada…»

Jeŭropu škada, Ukrainu škada, a Biełaruś — nie vielmi…

Durnaja sprava — čakać ad rasijskich libierałaŭ ščyraha spačuvańnia niezaležnickim pakutam Biełarusi dy škadavańnia ab impierskich adnosinach da jaje kramloŭskich uładaroŭ. Jašče durniejšaja — vinavacić ich u hetym dy namahacca parazumieńnia.
A ŭsio ž prykra, kryŭdna — čamu nie škada?..

«…Viedajecie što? — Saša nachiliŭsia da majho vucha i horača zašaptaŭ: — Kałhas rasijcam pradali, havorać, za dvaccać miljonaŭ… Pačałosia…»

Saša — moj dobry znajomy z Kamaroŭskaha rynku. Kałhas, dzie šafioryŭ, kinuŭ jašče hadoŭ ź dziesiać tamu, zavioŭ nievialički statak karoŭ, razam z žonkaj pačaŭ vyrablać ułasny sialanski pradukt i dva razy na tydzień vazić na Kamaroŭku. Ja byŭ u tym kałhasie — ruiny… Čamu ž nie pradać? Choć rasijcam, choć kitajcam, choć jakomu inšamu miechu z hrašyma…

Ale Saša až źmianiŭsia ŭ tvary: «Vy što, jany ž adbiaruć u mianie pašu ci takija za jaje hrošy załomiać… Dzie karoŭ paśvić budu?! A vy dumajecie, Kamaroŭku pakinuć? Paadčyniajuć tut kazino z bardelami, panabudujuć hatelaŭ… Dzie handlavać budu?! Voś pahladzicie, raspradaść krainu, ci ž tolki Drazdy zastanucca… Narod? A što narod? Narodu da lampački…» — «Vam ža voś nie da lampački…» — «Dyk to mnie. A narodu… Pojdziem, zapytajemsia ŭ naroda», — i Saša, padchapiŭšy mianie pad ruku, pavioŭ praź mituślivy natoŭp…

«Narod» u bialutkim fartuchu pavierch spraŭnaj dublonki i ŭ hetkich ža bialutkich narukaŭnikach uzvyšaŭsia nad piramidami šklanak ź miodam i vyhladaŭ vielmi zdarovym, kroŭ z małakom. Ja ŭspomniŭ, jak žonka vučyła mianie vybirać miod. Hladzi nie na miod, havaryła jana, a na pradaŭca. Kali kroŭ z małakom, dyk i miod budzie sapraŭdny, biez cukru…

«Słuchaj, — niezaŭvažna padmirhnuŭ mnie Saša, — voś ty havaryŭ, što tabie ŭsio roŭna, pad kim žyć: ci to pad Rasijaj, ci to pad Polščaj…» — «Pad Polščaj nie havaryŭ», — adhuknuŭsia «narod», kinuŭšy ŭ moj bok naściarožany pozirk. «Havaryŭ, havaryŭ, — niaŭmolna nastojvaŭ Saša. — A krainy nie škada?» — «Jakoj krainy?» — nie zrazumieŭ «narod». «Tvajoj, rodnaj tvajoj krainy!» — pajšoŭ Saša biełymi z čyrvańniu plamami. «A čaho jaje škadavać? Žyli ž pad Rasijaj, i niabłaha, lepš za rasijcaŭ. A zaraz u asnoŭnym rasijcy miod u mianie kuplajuć… Bahatyja…» — «Nu a kali refierendum pravieści, — ulez ja ŭ razmovu, — pad Rasiju pajści ci samim haspadaryć, jak adkažycie?» — «Treba padumać», — burknuŭ «narod»…

Durnaja sprava — dumać, kali treba rabić.

A što? Što rabić? Moža, toje, što zrabiŭ na maich vačach u niejki brežnieŭski hod znakamity staršynia znakamitaha kałhasa «Śvietły šlach» Uładzimir Kałačyk?

«Łaźniu, harełku, abied i babu!» — uvaliŭsia da Kałačyka zajezdžy čyn z maskoŭskaj cekoŭskaj haziety… Uviečary Kałačyk vyciahnuŭ nieprytomnaha «hościa» z-pad łožka, dzie toj spahadliva paskulvaŭ, pahruziŭ u «hazik» i pavolnaj chutkaściu adpraviŭ śvietłym šlacham u Maskvu…

A my ŭsio dumajem, dumajem… Usio razvažajem dy ŭzvažvajem, što budziem mieć, kali tak, a što, kali hetak…

Tolki što možna mieć, zhubiŭšy krainu?!

U Kałačyka dla pačućcia čałaviečaj hodnaści byŭ hałoŭny padmurak — napracavanaja ŭłasnym harbom niezaležnaść, padmacavanaja, što ni havary pra kałhas, padtrymkaj ludziej…

A kudy padzieŭsia padmurak u siońniašniaha «naroda»? Čamu jamu «ŭsio roŭna» i «nie škada»?

Ci nie tamu, što adnojčy pastaviŭ siabie ŭ zaležnaść ad «hałoŭnadumajučaha», a toj, usłaviŭšy «čarku i škvarku», pryvioŭ jaho da zaležnaści ad rasijcaŭ, kitajcaŭ, katarcaŭ i hetak dalej?.. «Bahatyja…»

Nie, nie ŭ tym usio ž sprava, jak kuplajuć jany siońnia našyja pašy, našu «kroŭ z małakom»… A ŭ tym sprava, jak my ich pradajom.

Nie, «my» — heta nie pra nas. Jon…

Dziela nas, dumajecie? Nie, dziela zachavańnia ŭłasnaj ułady.

Ale ci razumieje ŭładar, što zastaniecca ŭ rešcie rešt sam-nasam sa svaimi źniasłaŭlenymi ŭ śviecie Drazdami, sa svajoj tamtejšaj prezidencyjaj?

Zrešty, zaŭsiody, ad samaha pačatku svajho ŭładarańnia jon błytaŭ krainu z Drazdami…

Hladzieć taksama:

Nieviadomaja historyja

Zabaroncy Ajčyny

Čornaja dzira

Ruki dzieda

Kamientary8

Ciapier čytajuć

«Treba damaŭlacca istotna». Łukašenka raskazaŭ pra sustreču z pradstaŭnikami Zialenskaha11

«Treba damaŭlacca istotna». Łukašenka raskazaŭ pra sustreču z pradstaŭnikami Zialenskaha

Usie naviny →
Usie naviny

U Krasnadarskim krai treci raz za miesiac atakavana i haryć naftabaza ŭ stanicy Pałtaŭskaja

Tramp zajaviŭ, što Zialenski davoli dobra spraŭlajecca ŭ vajnie z Rasijaj6

U Kitai prezientavali pieršy ŭ śviecie samachodny ŭnitaz, jaki moža pieramiaščacca pa domie

Zbornaja Paŭdniovaj Afryki ŭpieršyniu ŭ historyi vyjšła ŭ płej-of čempijanataŭ śvietu1

U Vieniesuele adbylisia mahutnyja ziemlatrusy

Kanada i Šviejcaryja vyjšli ŭ płej-of mundyjalu napramuju, Bośnija i Hiercahavina zachoŭvaje šancy4

«Spačatku pahrozu prydumaŭ, potym sam jaje pieramoh». Prapahanda abviarhaje Zialenskaha, śćviardžaje, što retranślataraŭ nie zdymali, bo ich nie było37

Kaały ledź nie źnikli jašče 60 tysiač hadoŭ tamu. I ludzi tut ni pry čym

20‑hadovaha minčuka zatrymali pierad tym, jak jon paśpieŭ pradać pieršuju dozu narkotyku 16‑hadovaj dziaŭčynie

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

«Treba damaŭlacca istotna». Łukašenka raskazaŭ pra sustreču z pradstaŭnikami Zialenskaha11

«Treba damaŭlacca istotna». Łukašenka raskazaŭ pra sustreču z pradstaŭnikami Zialenskaha

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić